poniedziałek, 30 kwietnia 2007

Turcja III - Airport Frankfurt

Już 4 godziny melinujemy na lotnisku. Wszystkim dają się we znaki brak snu i zmęczenie, a wszystko wskazuje na to, że przez najbliższe 30 godzin nie znajdziemy ukojenia na żadnej poziomej powierzchni o odpowiedniej miękkości.


Lazy hours we Frankfurcie
Frankfurt Flughafen to olbrzymie lotnisko. Czy napisałem, że stacja Wrocław tętni życiem? Tu tętno to jest o niebo silniejsze. Mnogość kultur, języków i narodowości sprawia, że niemiecki słychać tu tylko z głośników. Przez terminale przewijają się prawdziwe tłumy, jednocześnie wszystko ma pewien uregulowany puls, wręcz leniwość. I tylko widoczni gdzieniegdzie, uzbrojeni w automatyczne karabiny strażnicy przypominają o niespokojnych czasach lotnictwa cywilnego.

Brak komentarzy: